O autorze
W magazynie "Finelife" pod redakcją Lidii Popiel pisze o modzie, sztuce, designie i dobrym życiu. Fotografuje, rysuje, filmuje i inspiruje się "Street Fashion". Ostatnie publikacje: "Wysokie Obcasy"- sesja z Anią Rusowicz, "Hiro", "Cosmopolitan", "Streetmag". Śpiewa w electro- clashowym zespole "Yummy Cake". Współpracuje jako fotograf i copywriter z markami modowymi i pismami lifestylowymi. Jako artystka ciągle poszukuje ładnych kadrów, ciekawych ludzi, smaków i kolorów.

Fiera Milano

Z okazji Fiera Milano na mieście toczy się dużo imprez towarzyszących. Najważniejsze centrum rozrywki to Via Tortona, miejsce które skupia wszystkich freaków, kontrowersyjnych artystów i tzw. „celebrities”.

Fiera Milano to największe targi meblarskie w Europie. Zjeżdzają się tu wielbiciele niebanalnego designu i poszukiwacze inspiracji na kolejny rok. Podczas targów w Mediolanie można znaleźć prawdziwe perełki. To tu właśnie mają szansę zabłysnąć młodzi projektanci. Jak zwykle co roku mam dylemat. Z jednej strony uwielbiam urocze, romantyczne wzory w stylu Lladro- hiszpańskiej marki specjalizującej się w porcelanie (przepiękne ptaszki, drzewka, koniki)a z drugiej strony lubię skandynawski minimalizm. Na targach mocno ścierają się dwie tendencje, włoska ze skłonnością do przepychu i skandynawska hołdująca minimalizmowi i prostocie. Z okazji Fiera Milano na mieście toczy się dużo imprez towarzyszących. Najważniejsze centrum rozrywki to Via Tortona, miejsce które skupia wszystkich freaków, kontrowersyjnych artystów i tzw. „celebrities”. Pełno tu maleńkich sklepów z ciuchami niszowych marek. Podoba mi się idea sklepu, gdzie na miejscu można wypić kawę, przeczytać gazetę, kupić coś do domu i jeszcze samemu się ubrać. W jednym z nich znalazłam świetne trampki z ćwiekami. „Najeżone” trampki mają różne kolory i wyglądają na nieco znoszone, więc jak widać tendencja na „włóczęgę” nadal ma się dobrze . No i oczywiście w kontraście do nich stoją białe „Jazzówki” lub inaczej nazywane „Oxfordki”. Super wyglądają na nagiej, kobiecej stopie. W ogóle uważam, że nie ma nic bardziej sexownego niż widok kobiety w męskiej marynarce ( może być na gołe ciało), męskim kapeluszu i w lekko podwiniętych spodniach ukazujących zgrabne kostki. Wokół Via Tortona w dniach targów trudno znaleźć elegantkę w prawdziwie włoskim stylu- wszak to święto designu i niczym nieskrępowanej wyobraźni, więc beże, camele i biele nie królują na ulicach. Młode włoszki (artystki) noszą się na luzie. Moją uwagę przykuła dziewczyna, która sama zaprojektowała śmieszną broszkę z kluczykiem. Nadal też widać, że króluje styl oversize. Za duże swetry i płaszcze mają się dobrze. U facetów też widać luz w podejściu do mody. Z jednej strony eleganccy, a jednocześnie sportowi. Na stopach obowiązkowo conversy założone do dobrze skrojonej marynarki i długiego szala. Jeśli nie trampki to eleganckie buty do mniej sztywnych spodni. Nadal nie mogę zrozumieć czemu niektórzy panowie w Polsce zakładają białe skarpety do klapek „Zico”- to naprawdę jeszcze istnieje…. Zastanawiam się nad praktycznością takiego zestawu  Białe skarpety w kontakcie z klapkami i chodnikiem dość szybko się brudzą hahhaa. No więc włoszki tak bardzo nie odstają stylem od polek, ale polscy panowie niestety bardzo w tyle. Mam wrażenie, że włoszki nie noszą tego co akurat jest modne, ale raczej to, w czym dobrze wyglądają. Oczywiście dobrze skrojone płaszcze i marynarki to nadal podstawa, ale nie widać takiego przywiązania do metek. Młodzi ludzie niekoniecznie wybierają markowe ciuchy, ale bardziej poszukują w vintage sklepach i butikach początkujących projektantów. Na ulicach nie straszą chodzące manekiny sklepowe ubrane od stóp do głów w ubrania znanego projektanta. Co to za wyczyn żeby ubrać się w Gucci od dołu do góry? Dużo trudniej jest ubrać się z klasą, ale bez ciśnienia na metkę. Pod tym względem nadal różnimy się od włoszek i Francuzek. Jak to bywa po wycieczkach, przywiozłam ze sobą masę pomysłów w głowie no i fotki… Dziś mam nastrój na DIY czyli zrób to sam/ sama. Zaraz się biorę za nabijanie ćwiekami kurtki.
Trwa ładowanie komentarzy...